Polska historia

Kategorie

Strony

Kupowanie w internecie

Katastrofa smoleńska to jedna z najtragiczniejszych katastrof w historii polskiego lotnictwa. W jej wyniku zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką. Było to wydarzenie bez precedensu w skali świata, które odbiło się szerokim echem nie tylko w Polsce. Od pierwszych chwil po katastrofie zaczęto zastanawiać się nad jej przyczynami. Prowadzone przez niemal dwa lata śledztwo wykazało, że spowodował ją błąd pilotów, którzy nie byli dostatecznie przeszkoleni. Popełniono także wiele błędów formalnych.


10 kwietnia 2010 roku to jedna z najtragiczniejszych dat w historii Polski. Dzień ten stanowił symboliczną rocznicę zbrodni katyńskiej, w trakcie której w 1940 roku Rosjanie zamordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim w pobliżu miasta Smoleńsk. To właśnie tam leciała polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Niestety, lot został tragicznie przerwany. W Katastrofie lotniczej zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński a także wielu ważnych polityków i naczelnych dowódców Wojska Polskiego. Czekolady reklamowe Polecamy:

Katastrofa Tu-154 w Smoleńsku.

Katastrofa Tu-154 w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 roku prezydencki samolot Tu-154, wiozący na swoim pokładzie 96 osób, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego, rozbił się podczas nieudanej próby lądowania na lotnisku w Smoleńsku, w zachodniej Rosji. Podczas dwuletniego śledztwa przeanalizowano wszystkie możliwe dowody, które odnaleziono na miejscu wypadku. Przeprowadzono między innymi badanie danych z czarnych skrzynek samolotu. Okazało się, że samolot był do samego końca sprawny technicznie i nie doszło na jego pokładzie do żadnej usterki mechanicznej. Wszystkie te informacje odczytać można było z trzech niezależnych czarnych skrzynek Tu-154. Jedna z nich nagrywała parametry lotu, takie jak wysokość, prędkość, czy kąt nachylenia samolotu, a druga – rozmowy w kokpicie. Badanie drugiej z czarnych skrzynek było nad wyraz emocjonalne, bowiem konieczne było rozpoznanie głosów wszystkich osób znajdujących się w kabinie pilotów. Do dziś są w tej kwestii pewne wątpliwości. Śledztwo wykazało, iż prawdopodobną przyczyna katastrofy był błąd pilotów. Próbowali oni lądować w gęstej mgle, mimo iż przepisy nakazywały w takich warunkach lot na lotnisko zapasowe. Śledztwo nie dało odpowiedzi na pytanie dlaczego nie zachowali procedur bezpieczeństwa. Pewne jest, ze błąd ten kosztował życie 96 osób.

Tragiczne lądowanie w Smoleńsku.

Tragiczne lądowanie w Smoleńsku. Smoleńsk jest miastem w zachodniej Rosji, niedaleko granicy z Białorusią. Niedaleko tego miasta znajduje się wieś Katyń, gdzie doszło do zabójstwa tysięcy polskich oficerów przez Rosjan w roku 1940. Do miejsca tego podróżowała polska delegacja. W dniu 10 kwietnia 2010 roku miały się tam odbyć uroczystości rocznicowe, na które leciała polska delegacja, w jej skład wchodził prezydent Lech Kaczyński. Samolot Tu-154 wystartował z warszawskiego lotniska Okęcie wcześnie rano i po około dwóch godzinach miał wylądować na lotnisku Smoleńsk. Lądowanie jednak utrudniała gęsta mgła. Piloci zmuszeni byli zadecydować, czy mgła uniemożliwiała lądowanie i czy konieczne było lądowanie na innym lotnisku. Niestety, piloci nie zdecydowali się na lot na inne lotnisko. Mgła spowodowała, że łatwo było popełnić błąd i tak rzeczywiście się stało. Smoleńsk okazał się miastem bardzo pechowym, bowiem podczas lądowania wydarzyła się katastrofa, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński. Katastrofa miała miejsce tuż przy lotnisku, bowiem lądujący samolot zahaczył o drzewa i spadł na ziemię. Bezpośrednio przed upadkiem samolot obrócił się jeszcze na plecy, na skutek czego pasażerowie nie mieli szans na przeżycie. Była to jedna z najtragiczniejszych katastrof w historii polskiego lotnictwa.

Ofiary katastrofy smoleńskiej.

Ofiary katastrofy smoleńskiej. Katastrofa smoleńska była jedną z największych katastrof w historii polskiego lotnictwa. Zginęło w niej 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka, były prezydent RP na uchodźctwie, Ryszard Kaczorowski, Prezes Narodowego Banku Polskiego, Rzecznik Praw Obywatelskich, wielu posłów, senatorów, a także naczelni dowódcy Wojska Polskiego. Katastrofa ta spowodowana była przez błąd pilotów, którzy próbowali lądować pomimo bardzo niesprzyjających warunków atmosferycznych, czyli gęstej mgły. Zgodnie z procedurami powinni oni byli odlecieć na lotnisko zapasowe, ale tego nie uczynili. Prawdopodobnie obawiali się dyplomatycznego skandalu, który mógłby rozgorzeć, gdyby prezydent Lech Kaczyński nie dotarł na uroczystości rocznicowe w Katyniu, na które polska delegacja leciała tym samolotem. Lotnisko zapasowe położone było aż w Mińsku, skąd polską delegację czekałaby wielogodzinna podróż samochodami. Powody te wydają się teraz błahe, doprowadziły bowiem do wielkiej katastrofy, w której zginęło 96 osób. W Polsce ogłoszono wielodniowa żałobę narodową, a kondolencje przysyłały głowy wszystkich niemal państw świata. Ciała ofiar przywieziono w następnych dniach do Polski. Ofiary doczekały się uroczystych pogrzebów, a prezydent Lech Kaczyński pochowany został na Wawelu.

Wypadek, czy zamach?

Wypadek, czy zamach? 10 kwietnia 2010 niedaleko miasta Smoleńsk w zachodniej Rosji rozbił się prezydencki samolot Tu-154, którym podróżował Lech Kaczyński oraz 95 innych osób. Wszyscy oni lecieli na uroczystości rocznicowe na cmentarz polskich oficerów zamordowanych w 1940 roku w Katyniu. Katastrofa ta była jedną z najtragiczniejszych w historii polskiego lotnictwa i odbiła się szerokim echem na całym świecie. Dwuletnie śledztwo wykazało, że był to tragiczny w skutkach wypadek, który spowodowany był przez błąd pilotów. Mimo gęstej mgły piloci zdecydowali się lądować, dodatkowo popełniając kolejny błąd, gdyż błędnie ocenili wysokość, na jakiej znajdował się samolot. Oficjalne śledztwo wykazało więc, że winni byli piloci. Nie milkną jednak teorie spiskowe głoszące, iż był to zamach. Niektóre teorie mówią, że mgła nad lotniskiem została sztucznie wywołana przez Rosjan, później teorie zostały nieco zmodyfikowane i katastrofa miała być spowodowana nie przez sztuczną mgłę, ale przez dwa wybuchy znajdujących się na pokładzie samolotu bomb. Nie ma jednak żadnych dowodów wskakujących na to, iż jakikolwiek zamach miał miejsce. Badanie szczątków samolotu wskazało jednoznacznie, że nie na pokładzie nie doszło do zamachu bombowego.

Katastrofa Tu-154 w Smoleńsku.

Katastrofa Tu-154 w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 roku miała miejsc katastrofa prezydenckiego samolotu Tu-154, lecącego z Warszawy do Smoleńska. Samolot ten wiózł na swoim pokładzie 96 osób, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką oraz wielu innych ważnych polityków, w tym posłów, senatorów oraz przedstawicieli rodzin pomordowanych w Katyniu oficerów. Wszyscy oni zmierzali na uroczystości rocznicowe do lasu katyńskiego. Niespodziewanie ich podróż zakończyła się tragicznie tuż przed planowanym lądowaniem. Samolot zawadził o rosnące niedaleko lotniska drzewa i roztrzaskał się o ziemię. W wyniku tego zginęli wszyscy znajdując się na pokładzie. Badanie przyczyn katastrofy zajęła się polska prokuratura wojskowa oraz specjalnie powołana rządowa komisja złożona z ekspertów w dziedzinie lotnictwa. Prace tych organów polegały na dokładnym przeanalizowaniu wszystkich dostępnych dowodów oraz nagrań z czarnych skrzynek samolotu Tu-154. Jak się okazało, na pokładzie samolotu nie doszło do żadnej usterki technicznej, nic tez nie wskazywało na udział w katastrofie osób trzecich, czyli mówiąc inaczej – na zamach. Śledztwo ujawniło, że prawdopodobna przyczyną katastrofy był błąd, jaki popełnili piloci podczas lądowania. Błąd ten polegał na tym, że źle odczytano wysokość, na jakiej znajdował się samolot.